
Dziękuję za to, że trzymaliście za mnie kciuki, bardzo mi się to przydało! Moja rywalka pani Teresa z Gdyni już któryś raz była na mecie prędzej ode mnie. Jej czas na 5 km. 36, 13 mój 36,50. Tylko raz w Polanicy udało mi się ją wyprzedzić. Nadawali nam medali , bo były dwie odrębne klasyfikacje - Puchar Pomorza i Grand Prix Gdańska.
Wyszywam kwadracik, zaczęłam już coś na święta, przyszły dwa RR i zaczęłam pracę nad haftem pałuckim, byłam już na pierwszym po wakacjach spotkaniu z hafciarkami ludowymi.
Witam nową obserwatorkę na moim blogu i serdecznie Wszystkich pozdrawiam.
Gratuluje i podziwiam
OdpowiedzUsuńWandziu, gratuluję!Różnica do pierwszego miejsca niewielka,następny raz będzie należał do Ciebie!
OdpowiedzUsuńGratulacje!!!
OdpowiedzUsuńGratuluję serdecznie.Nie można być zbyt pazernym.Trzeba od czasu do czasu posunąć się odrobinkę na podium:))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo serdecznie.
Różnica w punktacji prawie żadna! Dla nas i tak jesteś zwyciężczynią! Podziwiamy nieustannie! Tak trzymaj:)
OdpowiedzUsuńGratulacje:)
OdpowiedzUsuńJesteście bardzo miłe, dziękuję:)
OdpowiedzUsuńSerdecznie gratuluję i pozdrawiam :)))
OdpowiedzUsuńGratuluję z całego serca.
OdpowiedzUsuńCałuski
No to z panią Teresą idziecie, jak to się mówi łeb w łeb. Gratuluję wytrwałości i tych wszystkich pamiątkowych medali.
OdpowiedzUsuń