
Już dawno wyszyłam ten samochodzik z przeznaczeniem na poduszkę dla dzieci "Za jeden uśmiech".Teraz dopiero ją uszyłam.Chore dzieci otrzymują od nas kołderki, a ich zdrowe rodzeństwo poduszeczki, aby wszystkim dzieciom w rodzinie zrobić przyjemność.To zapasowa poduszka i myślę, że jakiś mały chłopczyk się ucieszy.
Dziękuję,że odwiedzacie mój blog.Motywuje mnie to do kolejnych robótek.Teraz wyszywam dla siebie i zaczęłam kolejny kwadracik, ale te prace wymagają czasu.
A poduszka świetna, wszystko tak kolorystycznie dobrane!
OdpowiedzUsuńŚliczna podusia a i cel wzniosły:)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)))
Śliczna poduszeczka
OdpowiedzUsuńŚliczna podusia.Piękne autko,napewno wywoła uśmiech na dziecięcej buzi.A przecież o to chodzi.Napisałam Ci u siebie kilka słów na temat obrabiania tych filiżanek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo serdecznie:)))
Wandziu podusia jest śliczna. Masz racje takie prace są bardzo pracochłonne wiem bo sama wyszywam i nieraz dłuuugo czeka się na efekt kocowy.
OdpowiedzUsuńDziękuje za odwiedziny i miły komentarz
Pozdrawiam
No pewnie, ze sie ucieszy, bo podusia jest sliczna!
OdpowiedzUsuńPrześliczna! Uściski:)
OdpowiedzUsuńJesteś wszechstronna, nie dość, że haftujesz kwadraciki, to jeszcze szyjesz podusie? Super.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe komentarze !
OdpowiedzUsuń